PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE
Unihokej w Gdańsku. Polska reprezentacja już z awansem na mistrzostwa świata
Unihokej w Gdańsku. Polska reprezentacja już z awansem na mistrzostwa świata
W Gdańsku odbywa się turniej eliminacyjny do mistrzostw świata w unihokeju kobiet. Reprezentacja Polski pokonała Włochy 18:1 oraz Estonię 7:1. W sobotę mecz z Belgią, w niedzielę z faworytem grupy - Czechami. Bezpośredni awans zapewni drugie miejsce w grupie, które biało-czerwone mają już zapewnione.
Polski w pierwszym spotkaniu turnieju eliminacyjnego pokonały Włoszki 18:1
Polski w pierwszym spotkaniu turnieju eliminacyjnego pokonały Włoszki 18:1
fot. Krzysztof Mystkowski/KFP


Turniej od środy, 30 stycznia, rozgrywany jest w hali Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu przy ul. Kazimierza Górskiego. W Gdańsku o awans do mistrzostw świata, które odbędą się w grudniu w Szwajcarii, rywalizuje 9 narodowych reprezentacji. Drużyny zostały podzielone na dwie grupy. Bezpośredni awans do światowego championatu uzyskają dwie najlepsze drużyny z każdej grupy.  

W grupie EUR1: Szwecja, Norwegia, Dania i Francja. W grupie EUR3: Polska, Czechy, Estonia, Włochy, Belgia.

- Głównym faworytem do wygrania naszej grupy są Czeszki. Polki powinny walczyć o drugie miejsce z ekipami Estonii i Włoch. Zespół z Belgii jest zdecydowanie najsłabszym rywalem.

Turniej w Gdańsku zainaugurował mecz Szwecji z Francją. Aktualne mistrzynie świata Szwedki wygrały aż 61:0, co - jak informuje Polski Związek Unihokeja - jest najprawdopodobniej najwyższym zwycięstwem w historii wszystkich międzynarodowych spotkań tej dyscypliny sportu.


Awans do światowego championatu biało-czerwonym zapewni zwycięstwo w sobotę, 2 lutego, z Belgią
Awans do światowego championatu biało-czerwonym zapewni zwycięstwo w sobotę, 2 lutego, z Belgią
fot. Krzysztof Mystkowski/KFP


Polki w pierwszym swoim spotkaniu - w środę, 30 stycznia - grały z Włoszkami. Pierwszy gol padł w 16. minucie po trafieniu kapitan drużyny Agaty Plechan. Mecz skończył się wysokim zwycięstwem biało-czerwonych 18:1.

- Nasze zawodniczki tylko w pierwszej tercji miały problemy z pokonaniem świetnie dysponowanej bramkarki gości. W kolejnych poprawiły skuteczność i tym samym odniosły rekordowe zwycięstwo nad rywalkami - mówi Paweł Ludwichowski, asystent selekcjonera polskiej kadry, którym jest Szwed Christer Bertilsson.

Polska - Włochy 18:1 (3:0, 7:0, 8:1)

Bramki: Dominika Buczek 3 (26, 34, 60), Zuzanna Krzywak 2 (19, 48), Agnieszka Timek 2 (28, 50), Maja Stenka 2 (35, 52), Agata Plechan (16), Małgorzata Kulczycka (19), Agata Arendarczyk (25), Joanna Szelzchen (27), Agnieszka Kozanecka (33), Weronika Noga (42), Daria Drzymała (45), Justyna Krzywak (45), Magdalena Marek (52) - Camilla Olshov (54)

W drugim spotkaniu - w czwartek, 31 stycznia - podopieczne trenerów Christera Bertilssona i Pawła Ludwichowskiego pokonały Estonię 7:1.

- W zespole Estonii występują zawodniczki, które grają w czołowych zespołach Finlandii (czołowy zespół globu, obok Szwecji najbardziej utytułowany w historii mistrzostw świata - red.). Nieco obawialiśmy się naszych rywalek, ale pierwsze minuty spotkania pokazały, że nie ma się czego bać. Graliśmy szybko, pomysłowo i skutecznie. Szybko zdobyta bramka przez Agatę Plechan bramka dodała nam większej pewności. W 8. minucie za sprawą Agnieszki Timek prowadziliśmy już 2:0. W kolejnych minutach rywalki miały szansę zdobyć bramkę kontaktową, jednak dwukrotnie nie wykorzystały gry w liczebnej przewadze a Patrycja Bernacka kilkukrotnie ratowała drużynę przed utratą bramki. Gdy siły się wyrównały przejęliśmy inicjatywę w spotkaniu. Bramki zdobyte przez Rogalę, Kulczycką i Timek dały nam pewne prowadzenie i objęcie zupełnej kontroli nad meczem. W trzeciej tercji uspokoiliśmy grę i staraliśmy się dłużej utrzymywać przy piłce - relacjonuje spotkanie trener Ludwichowski. 

Polska - Estonia 7:1 (2:0, 4:0, 1:1)

Bramki: Agnieszka Timek 2 (8, 36), Katarzyna Rogala 2 (27, 36), Agata Plechan (5), Małgorzata Kulczycka (34), Klaudia Szelzchen (55) - Johanna Siling


Trenerzy reprezentacji Polski: Szwed Christer Bertilsson (z lewej) i Paweł Ludwichowski
Trenerzy reprezentacji Polski: Szwed Christer Bertilsson (z lewej) i Paweł Ludwichowski
fot. Piotr Ludwichowski


W piątek, 1 lutego, Polki miały dzień przerwy. Grały natomaist pozostałe zespoły naszej grupy. Czechy rozbiły Belgię 26:0 a Estonia pokonała Włochy 13:1. Dzięki temu ostatniemu wynikowi wiadomo, że przed sobotnimi i niedzielnymi spotkaniami, biało-czerwone mają już zapewniony awans do mistrzostw świata.

- Przed nami łatwy pojedynek z Belgią oraz mecz o pierwsze miejsce z reprezentacją Czech. W tym drugim spotkaniu zdecydowanym faworytem są nasze południowe sąsiadki, z którymi jeszcze nigdy dotąd nie udało nam się wygrać. Pomimo tego postaramy się sprawić miłą niespodziankę i powalczyć o zwycięstwo, które chcielibyśmy zadedykować naszym wspaniałym kibicom - dodaje drugi szkoleniowiec biało-czerwonych. 


Terminarz sobotnio-niedzielnych meczów:

sobota, 2 lutego

  • 11:00 Norwegia - Francja
  • 14:00 Czechy – Włochy
  • 17:00 Belgia - Polska

niedziela, 3 lutego

  • 11:00 Estonia - Belgia
  • 14:00 Dania - Norwegia
  • 17:00 Polska- Czechy

Bilety w cenie od 10 zł do 35 zł do nabycia na stronie e-bilet.



oprac. WGwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl