PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE
.
Tramwaj zwany pożądaniem, zdrowiem i radością
Tramwaj zwany pożądaniem, zdrowiem i radością
W weekend po Gdańsku jeździły trzy wyjątkowe tramwaje. Mikołajkowy niósł radość dzieciom. W innym można się było zarejestrować jako dawca szpiku kostnego. Był jeszcze ten, w którym przypominano, jak uniknąć zarażenia wirusem HIV.

Ilu gdańszczan pamięta czasy, kiedy gdański ZKM miał tylko takie tramwaje? W mikołajki „enka” jeździła jako zabytek.
Ilu gdańszczan pamięta czasy, kiedy gdański ZKM miał tylko takie tramwaje? W mikołajki „enka” jeździła jako zabytek.
Jerzy Pinkas

 

Po kolei:

W sobotę, 5 grudnia 2015 r., w „Tramwaju zwanym pożądaniem” (to tytuł słynnej sztuki Tennessee Williamsa z 1947 roku), kursującym między zajezdnią przy ul. Abrahama a centrum Gdańska, studenci z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego rozdawali ulotki i rozmawiali z na ogół zaskoczonymi pasażerami o tym, jak uniknąć zarażenia wirusem HIV i czym grozi AIDS. Ale nie było wcale tak ponuro: w konkursach i quizach na temat zdrowia można było wygrać bardzo pożądane wśród młodzieży... zniżki do food trucków! Ba, rozdawano w tym tramwaju także darmowe prezerwatywy, które są najlepszą gwarancją uniknięcia zakażenia w czasie uprawiania seksu. Młodzi edukatorzy tłumaczyli także, gdzie można zrobić test na obecność wirusa HIV. Temat w Polsce wciąż tabu, więc lepiej dowiedzieć się o nim w tramwaju niż nigdzie. To kwestia życia. Mądra i potrzebna akcja. Więcej na facebookowej stronie studenckiej inicjatywy.

Zupełnie inny tramwaj jeździł po gdańskich szynach w niedzielny poranek. Święty Mikołaj krążył po mieście (trasa Strzyża-Siedlce) zabytkowym tramwajem z 1952 roku z napisem „Wesołych świąt”. Jego pasażerowie nie dość, że jechali za darmo, to jeszcze dostali od Mikołaja cukierki.

Z kolei w niedzielne popołudnie i wieczór na gdańskich ulicach pojawił się jeszcze jeden wyjątkowy tramwaj. Tym razem była to Pesa, która krążyła po trasie Strzyża-Wrzeszcz- Łostowice-Strzyża pod hasłem „Zrób prezent – podziel się sobą”. W tym przypadku „podzielenie się sobą” oznaczało rejestrację w bazie potencjalnych dawców szpiku kostnego. To wymaga podania swoich danych, podpisania odpowiednich oświadczeń oraz pobrania na wacik wymazu z wewnętrznej ściany policzka.

W nowoczesnym pojeździe Pesa ratownicy medyczni uczyli pasażerów udzielania pierwszej pomocy. Można też było zadeklarować chęć zostania dawcą szpiku.
W nowoczesnym pojeździe Pesa ratownicy medyczni uczyli pasażerów udzielania pierwszej pomocy. Można też było zadeklarować chęć zostania dawcą szpiku.
Jerzy Pinkas

 

– Zarejestrowaliśmy w ciągu kilku godzin 12 osób – mówi Marta Czyż-Taraszkiewicz z Fundacji z Pompą – Pomóż Dzieciom z Białaczką. – Ważna jest dla nas każda zarejestrowana osoba, bo a nuż wśród nich będzie ktoś, kto znajdzie wkrótce swojego bliźniaka genetycznego i uratuje komuś życie.

W czasie jazdy tego tramwaju można też było przebadać ciśnienie i cukier czy nauczyć się pierwszej pomocy. Wolontariusze rozdawali też tzw. „oświadczenia woli” - podpisana pod nim osoba oświadcza, że po śmierci jej organy można wykorzystać do transplantacji. Takie oświadczenie można wypełnić i włożyć na przykład do portfela.

Fundacja z Pompą będzie dalej namawiać gdańszczan do przyłączenia się do potencjalnych dawców szpiku. W przyszłą niedzielę, 13 grudnia, o godz. 12 w studiu koncertowym Radia Gdańsk rusza charytatywny Festyn z Pompą. Wówczas też będzie się można zarejestrować jako dawca szpiku. Można to też zrobić przez stronę Fundacji DKMS Polska.

Sebastian Łupakwww.gdansk.plsebastian.lupak@gdansk.pl
Sebastian Łupak - najnowsze
Sebastian Łupakwww.gdansk.plsebastian.lupak@gdansk.pl
Sebastian Łupak - najnowsze