PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE
.
W Stoczni Cesarskiej otwarto wystawę poświęconą Annie Walentynowicz, legendarnej suwnicowej
W Stoczni Cesarskiej otwarto wystawę poświęconą Annie Walentynowicz, legendarnej suwnicowej
Od poniedziałku, 19 sierpnia, w postoczniowym budynku 42A, u zbiegu ulic Narzędziowców i Dokowej, czynna jest wystawa poświęcona Annie Walentynowicz. Znajdziemy tu nie tylko publikacje i zdjęcia przypominające losy słynnej pracowniczki Stoczni Gdańsk, ale również suwnicę, na której pracowała.
Nz. od lewej: dr Arkadiusz Kazański - autor wystawy o Annie Walentynowicz, Urszula Ściubeł - koleżanka Anny Walentynowicz, Gerard Schuurman - dyrektor projektu w firmie Stocznia Cesarska Development
Nz. od lewej: dr Arkadiusz Kazański - autor wystawy o Annie Walentynowicz, Urszula Ściubeł - koleżanka Anny Walentynowicz, Gerard Schuurman - dyrektor projektu w firmie Stocznia Cesarska Development
gdansk.pl

 

Inicjatorem przedsięzięcia jest Stocznia Cesarska Development, właściciel 16 ha terenów postoczniowych. Wystawa, którą opracował i przygotował dr Arkadiusz Kazański z gdańskiego oddziału IPN, opowiada o losach Anny Walentynowicz, tych stoczniowych, opozycyjnych i osobistych. 

W wernisażu wystawy, w poniedziałek, 19 sierpnia, udział wzięli m.in.: Luck Jacobs - ambasador Belgii w Polsce, Karol Nawrocki - dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, Urszula Ściubeł - była pracownica stoczni i koleżanka Anny Walentynowicz, a także gdańscy radni - Joanna Cabaj i Łukasz Kłos. 

- To dla ogromna przyjemność, że mogę powitać państwa na tej niezwykłej wystawie w tej unikatowej lokalizacji - mówił Gerard Schuurman, dyrektor projektu w firmie Stocznia Cesarska Development. - 2019 rok jest rokiem szczególnym, nie tylko dlatego, że polski parlament ustanowił ten rok rokiem Anny Walentynowicz, ale także dlatego, że 15 sierpnia przypadały 90-te urodziny tej legendy Solidarności. Największym dziedzictwem tego miejsca, obok budynków i elementów wyposażenia, są przede wszystkim historie ludzi: dawnych pracowników stoczni, którzy dokonali rzeczy z pozoru niemożliwej. Anna Walentynowicz stanowi jedną z ikonicznych postaci, nieodłącznie związanych z ruchem Solidarności, stąd uhonorowanie jej i udostępnienie miejsca jej pracy było dla nas czymś oczywistym.

 

ZOBACZ SUWNICĘ W BUDYNKU 42A NA KTÓREJ PRACOWAŁA ANNA WALENTYNOWICZ

 

 

Anna Walentynowicz urodziła się w 1927 roku na Wołyniu. Wojenne zawirowania sprowadziły ją do Gdańska. W 1950 roku kobieta zaczęła pracę w Stoczni Gdańskiej. Najpierw była spawaczem elektrycznym na wydziale ślusarni okrętowej. Po 16 latach zatrudnienia, ze względu na stan zdrowia, postanowiła przekwalifikować się na suwnicową. Była społeczniczką, działaczką opozycyjną, jedną z współzałożycielek Wolnych Związków Zawodowych w 1978 roku. 

 
To jedno z wielu zdjęć Anny Walentynowicz, które znajdziemy na wystawie
To jedno z wielu zdjęć Anny Walentynowicz, które znajdziemy na wystawie
gdansk. pl

 

Annę Walentynowicz doskonale pamięta Urszula Ściubeł, która opowiedziała gościom zarówno o swojej pracy w stoczni, jak i o bohaterce wydarzenia. 

- Przepracowałam 25 lat w Stoczni Gdańskiej, najpierw jako izolatorka, potem jako suwnicowa - mówiła Urszula Ściubeł, koleżanka Anny Walentynowicz. - Zaczęłam pracę w 1963 roku jako 18-letnia dziewczyna. Moja praca polegała na izolacji rurociągów, do czego używało się w tamtych latach azbestu. To rakotwórcza substancja przez którą wiele moich koleżanek umarło na raka płuc. W stoczni, w latach 60-tych pracowało około 5 tysięcy kobiet. Najbardziej znaną pracownicą stoczni jest Anna Walentynowicz. To była przesympatyczna, drobna osoba. Nie zajmowała się bzdurami czy plotkami. Nie chwaliła się tym, że prowadzi jakąś działalność. Ale zainteresowała się azbestem. Napisała artykuł do gazety “Robotnik” po którym zrobiono nam, izolatorkom badania. Zaczęto nas rehabilitować, czyli wysyłano nas dwa razy w roku do sanatorium. (...) W pewnym momencie zaczęto Ankę bardzo prześladować i to w taki perfidny, głupi sposób. Wyjechała suwnicą na część hali i wyłączyli jej prąd. Oczywiście mogła wyjść z suwnicy, ale musiałaby iść po estakadzie, a widzą państwo, jakie to jest wąskie. Można było się poślizgnąć i spaść. Mówili, że ma nie przychodzić do pracy, a Ania przychodziła i siedziała na stołówce. Nie pracowała, bo jej nie pozwalano, ale była. W końcu się miarka przebrała, bo ją zwolniono, nie wiadomo z jakich powodów. Wtedy stoczniowcy powiedzieli, że dosyć tego i stocznia stanęła.

Dyscyplinarne zwolnienie z pracy Anny Walentynowicz, które miało miejsce 7 sierpnia 1980 roku wywołało pracownicze protesty, które 14 sierpnia doprowadziły do strajku. Międzyzakładowy Komitet Strajkowy powołany w czasie strajku sformułował 21 postulatów i otworzył drogę do powstania NSZZ Solidarność. Anna Walentynowicz była wielokrotnie aresztowana za działalność opozycyjną, 
a w stanie wojennym internowana. Zginęła 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie smoleńskiej. 

Ekspozycja dostępna będzie dla zwiedzających codziennie do 31 sierpnia w godzinach od 12 do 19. Na miejscu obecni będą pracownicy Morskiej Fundacji Historycznej, którzy chętnie odpowiedzą na pytania zwiedzających.

 

Natalia Gawlikwww.gdansk.plnatalia.gawlik@gdansk.pl
Natalia Gawlik - najnowsze
Natalia Gawlikwww.gdansk.plnatalia.gawlik@gdansk.pl
Natalia Gawlik - najnowsze